• Wpisów:8
  • Średnio co: 158 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:47
  • Licznik odwiedzin:1 682 / 1423 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapowiada się na nową książkę Rick'a o Magnusie, kuzynie Annabeth. Pewnie będzie pod koniec października tego roku. Już się doczekać nie umiem.
 

 
To takie prawdziwe i piękne, że ktoś to zauważył, jakoś tak tego nie wiązałam, ale da się to już zauważyć.

 

 
Och, dlaczego dałeś ten sztylet Luke'owi. Kochany Luke zabił się przez ten głupi wybór. Jak mogłeś mu dać to przeklęte ostrze. Tak długo płakałam po śmierci Luke'a. A teraz nadal za nim tęsknię.



 

 
Matka przyniosła ciasto i herbatę, i wyszła zostawiając nas samych. Wstałam, zamknęłam dokładnie obie pary dwuskrzydłowych drzwi i usiadłam przy stole, wyciągając spod stołu teczkę z dokumentami.
-Kuba Rozpruwacz znowu zaatakował, tym razem zabił szesnastolatkę z Queen Square, nie była ladacznicą tylko uczennicą mojej szkoły, nie znałam jej osobiście, ale dziewczyny mówią tylko o niej. Nazywała się Sara Knox, chodziła do ostatniej klasy, w teczce są jej zdjęcia sprzed i po zabójstwie-powiedziałam szybko, ale cicho i dałam teczkę na środek stoliku, chłopcy od razu ją wzięli i zaczęli przeglądać i czytać wszystkie notki.
-Czekaj, skąd masz te notatki, ostatnio ich nie miałaś-powiedział nagle Sam, patrząc na mnie, a ja się zaczerwieniłam.
-Przepisałam wszystkie notki ojca-odpowiedziałam szczerze.-Ale to było dla dobra sprawy.
-Rozumiemy, mała-powiedział Will, wstając i mierzwiąc mi włosy. Dlaczego mnie traktuje jak młodszą siostrę?
-Nie rób tak więcej, to niebezpieczne, jeszcze cię ojciec przyłapię-poprosił mnie Sam, kiwnęłam głową na znak, że już tego nie zrobię.
-Pójdzie jutro ze mną któryś na Queen Square?-spytałam, nie patrząc na nich tylko mieszając w filiżance.
-Ja pójdę-powiedzieli równocześnie.
-Obaj pójdziemy, w trójkę będzie bezpiecznie i będziemy pewni, że Kuba na pewno cię nie zabije-odpowiedział Sam, patrząc na Will'a.
 

 


*Głośno chichotałam, niemal się śmiałam.
 

 
Wszystko zaczęło się na moich 10 urodzinach, kiedy poznałam Will'a, syna David'a, był ode mnie o 4 lata starszy jak Sam, mój najlepszy przyjaciel. Will był wtedy miły i uprzejmy od tego czasu bardzo się zmienił, dziś jest mroczny i tajemniczy oraz jest świetnym aktorem. Minęło od tego 5 lat. Jestem córką Lindy i Sherlock'a Holmes, mam 15 lat i wtrącam się do spraw detektywistycznych mojego ojca, za co mnie karci za każdym razem.
-Panno Holmes, skup się na lekturze, a nie błąkaj się w marzeniach-upomniała mnie nauczycielka, była to ostatnia lekcja i zaczęłam myśleć o sprawie Kuby Rozpruwacza, po chwili zadzwonił dzwonek, wyszłam szybko z sali i szkoły. Na ulicy czekał na mnie Sam, razem wracaliśmy do domu.
Nasi rodzice myśleli, że jesteśmy zakochani,ale kto inny skradł moje serce. Ja i Sam byliśmy przyjaciółmi i kochaliśmy podkradać dokumenty o Kubie Rozpruwaczu i innych morderstwach. Próbowaliśmy je rozwiązać z większym lub mniejszym skutkiem.
-Myślę, że te wszystkie morderstwa kobiet są związane z Kubą Rozpruwaczem, wszystkie zostały zabite w ten sam sposób, ale nie każda była ladacznicą-powiedziałam myśląc nad każdym słowem, mówiłam to na tyle głośno, że kobiety obok których przechodziliśmy zwracały mi uwagę na mój wulgarny język w tak młodym wieku i na to, że zadaję się z dorosłym mężczyzną. Chodziło im o Sama, miał niemal dwadzieścia lat, już za tydzień miał swoje dwudzieste urodziny.
-Nie mów tak głośno, Willow, zwracasz uwagę mówiąc o takich sprawach-syknął,upominając mnie, zamilkłam.
-Dobrze, pogadamy o tym w domu, mama zaprasza cię na podwieczorek-powiedziałam cicho.-Będzie też Will.
-Robi się ciemno, pośpieszmy się-mruknął, ciągnąc mnie lekko za rękaw kurtki, była zima.

O 17.05 ja i Sam czekaliśmy na Will'a, który zaczął się spóźniać. Dziesięć minut później przyszedł zdyszany i zmarznięty.
-Przepraszam za spóźnienie-powiedział wchodząc do holu.
-Cześć, Will-powiedziała uśmiechnięta, przytulając go.
-Witaj, przyjacielu-przywitał go Sam i ścisnęli sobie dłonie.
-Wszyscy do salonu, za chwilę wam podam herbatę i ciasto-powyganiała nas mama z holu.

Willow


Sam


Will
 

 
Jestem Otaku, pisarką, heroską, no dużo by wymieniać. Kiedyś się dowiecie ile mam lat, kiedy mam urodzinki, jak się nazywam i ogólnie, wszystko. Ale to kiedyś, oczywiście będą tu moje opowiadania i inne taki, będę pisała o Percy'm Jacksonie i innych moich ulubionych bohaterach, i seriach. Będą też różne gry i zabawy.